Престъпления без граници, сезон 2

С вашия истински фейсбук профил отговорете на следния въпрос в полето за коментари по-долу:

Как се казва актьорът, който изпълнява ролята на Карл Хикман в хитовия сериал "Престъпления без граници", чийто втори сезон е премиерно по AXN от 8 септември, всеки понеделник в 21 ч.?

а) Уилям Фикнър

б) Марк Лавоин

в) Ричард Флод

Чрез томбола ще изтеглим трима от вас, които са отговорили правилно. Със спечелилите ще се свържем във "Фейсбук" и на посочен от тях адрес ще изпратим наградата с куриер за наша сметка.

Тегленето ще бъде на 15 септември.

Ето и наградите:

1. Черни слушалки

2. Черно одеяло

3. Черен чадър

Вторият сезон на криминалния екшън "Престъпления без граници" започва премиерното си излъчване у нас от тази вечер, 8 септември. Оттук насетне всеки понеделник от 21 ч., почитателите на сериала могат да гледат по един от общо 12-те едночасови епизода.

Сезон 2 започва точно оттам, откъдето завърши сезон 1 - с възможността Ан-Мари да е мъртва и въпросът дали Дорн ще остави Иванов да убие Луи. Дорн следва плана си да сключи сделка с Димитров и да размени Бардов за Луи и Ребека. Остават само 24 часа, преди те да бъдат убити, и екипът трябва да стори всичко, на което е способен, за да ги спаси, докато Дорн, от своя страна, прави всичко по силите си, за да хване Димитров...

"Престъпления без граници" е уникален по рода си сериал, който прониква в същността на Международния наказателен съд (МНС) - глобален правозащитен орган, имащ правомощията да създаде специален криминален отряд, ФБР, но на територията на Стария континент.

Елитната групировка има задачата да разследва серийни престъпления, които пресичат границите на държавите, да преследва престъпниците и да ги изправя пред лицето на правосъдието.

В звездния актьорски състав от САЩ и Европа за втория сезон на сериала, се завръщат Уилям Фикнър, носителят на "Златен глобус" Доналд Съдърланд, Марк Лавоан, Том Влашиха, Габриела Песион, Ричард Флод и Лара Роси, която бе представена частично в първия сезон, а сега се присъединява към екипа.

Двете нови имена в сезон 2 са гост-звездите Кари-Ан Мос и Рей Стивънсън.

Виж още: Доналд Съдърланд ще лови опасен снайперист край НДК и ЦУМ





3 Коментара

  1. Small Анонимен






Kiedy zacinający się obraz w kluczowym momencie meczu lub finału serialu doprowadza nas do szewskiej pasji, naturalnym odruchem jest sięgnięcie po pilota i wejście w menu ustawień dekodera. Tam, wśród zakładek, czekają na nas dwa paski lub cyfry, które mają rzekomo powiedzieć nam prawdę o stanie naszej instalacji. Widzimy 80% siły sygnału i 90% jakości i myślimy, że wszystko jest w porządku, a winny jest nadawca lub pogoda. To błąd, który popełnia większość użytkowników, a nawet mniej doświadczeni instalatorzy. Powierzanie diagnozy stanu technicznego anteny wbudowanym w dekoder wskaźnikom jest tak samo skuteczne, jak próba oceny stanu technicznego silnika samochodowego poprzez obserwację, czy świecą się kontrolki na desce rozdzielczej. Jeśli kontrolka "check engine" nie świeci, wcale nie oznacza to, że silnik działa i ma odpowiednią moc. W przypadku dekodera, ten zły wynik na pasku jest maskowany przez zaawansowane układy korekcji błędów, które do ostatniej chwili walczą o wyświetlenie obrazu, ukrywając przed nami fakt, że sygnał jest na granicy przeżywalności. Dlatego, gdy zacinanie się obrazu stanie się faktem, paski w menu mogą nadal pokazywać zadowalające wartości, wprowadzając nas w błąd i utrudniając diagnozę prawdziwej przyczyny awarii. , podobnie jak inne nowoczesne odbiorniki, wyświetla parametry już po obróbce, co sprawia, że stajemy się ślepi na słabe punkty naszej instalacji.

Co tak naprawdę mierzymy i dlaczego to ważne

Aby zrozumieć, dlaczego profesjonalny pomiar jest niezbędny, musimy wejść w świat parametrów, o których zwykły użytkownik nawet nie słyszał. Najważniejszym z nich, a zarazem najczęściej ignorowanym przez amatorów, jest MER, czyli współczynnik błędów modulacji. W uproszczeniu tells nam on, jak „czysty” jest sygnał dochodzący do konwertera. Wyobraź sobie, że sygnał to piękna, gładka powierzchnia jeziora. MER to informacja o tym, jak duże są fale na tym jeziorze. Im wyższe jest MER, tym spokojniejsza tafla, czyli tym łatwiej dekoderowi odczytać dane. Jeśli MER spada poniżej określonego poziomu, zaczynają pojawiać się zniekształcenia, które dekoder nie jest w stanie poprawić. Dla transmisji w standardzie DVB-S2, z której korzystają , wartość MER na poziomie 10 dB może być już graniczna dla modulacji 8PSK, która jest wrażliwa na zakłócenia. Dopiero wartości powyżej 14 dB dają gwarancję stabilnej pracy bez zacinania się, nawet przy słabszym paśmie przelotowym. Kolejnym parametrem jest BER, czyli stosunek błędnych bitów do wszystkich przesłanych. Tutaj musimy być bardzo ostrożni, bo dekodery pokazują zazwyczaj BER po korekcji (Post-Viterbi). To tak, jakby nauczyciel policzył wynik testu po tym, jak uczeń poprawił wszystkie błędy przy pomocy klucza odpowiedzi. Oczywiście, wynik będzie wysoki. Prawdziwym wyzwaniem jest zmierzenie BER przed korekcją (Pre-Viterbi). To tutaj dopiero widać, jak bardzo sygnał jest uszkodzony przez czynniki zewnętrzne, takie jak deszcz, śnieg czy źle dobrany konwerter. Profesjonalny miernik pokaże nam tę surową prawdę, zanim zostanie ona upiększona przez elektronikę dekodera.

Narzędzia, które robią różnicę

Wybór odpowiedniego miernika to połowa sukcesu w diagnozowaniu problemów z sygnałem. Urządzenia typu „satfinder” za kilkadziesiąt złotych, które dają tylko sygnał dźwiękowy, są dziś zupełnie nieprzydatne do profesjonalnej instalacji. To tak, jak próba łowienia rekina na spinning dla pstrągów. Do poważnej pracy potrzebujemy sprzętu, który pozwoli nam zobaczyć spektrum sygnału, zmierzyć konkretny transponder i odczytać parametry jakościowe w czasie rzeczywistym. Na rynku polskim dostępne są zaawansowane modele, takie jak SatLink WS-6933 czy WS-6976 HD, które są standardem w firmach instalacyjnych. Urządzenia te pozwalają nie tylko na precyzyjne ustawienie anteny, ale też na analizę poszczególnych częstotliwości, co jest kluczowe przy diagnostyce problemów z sieciami lokalnymi (SMATV) lub przy instalacjach wielosatelitarnych. Koszt takiego profesjonalnego miernika waha się od 1200 zł do nawet 3000 zł, ale jest to inwestycja, która zwraca się przy pierwszej trudnej diagnozie. Dzięki niemu możemy sprawdzić, czy problem leży w samej antenie, czy w instalacji wewnątrz budynku, co oszczędza czas i nerwy zarówno instalatorowi, jak i klientowi. Pamiętajmy, że to nie tylko przykręcenie talerza do ściany, ale przede wszystkim precyzyjne ustawienie parametrów, które zapewnią bezproblemową obsługę wszystkich kanałów, niezależnie od warunków atmosferycznych.

Fizyka kabla i dlaczego każdy metr ma znaczenie

Często zapominamy, że sam kabel koncentryczny jest aktywnym elementem układu, który ma swoje własne parametry tłumienia. Tłumienie to nic innego jak strata sygnału na skutek oporu przewodu i wypromieniowania energii. Im wyższa częstotliwość, tym większe straty. Sygnał telewizyjny z satelity Hotbird 13E zajmuje pasmo do 2150 MHz, a więc jest to sygnał bardzo wysokiej częstotliwości. Używanie starych kabli typu RG-6, które zostały w domu po poprzednich instalatorach lub kupionych w supermarkecie, to prosta droga do porażki. Nowoczesne instalacje wymagają stosowania kabli o niskim tłumieniu, takich jak popularny w Polsce Triset-113 czy jego odpowiedniki od producentów takich jak Telmor czy Belsol. Tłumienie dobrego kabla przy 2150 MHz powinno wynosić około 28 dB na 100 metrów. Tanie zamienniki mogą mieć tłumienie wyższe nawet o 10 dB, co w praktyce oznacza, że na długości 20 metrów tracimy połowę mocy sygnału. To tak, jakbyśmy próbowali napełnić basen wodą przy użyciu sita. Woda będzie uciekać szybciej, niż ją dolewamy. Dlatego tak ważne jest, by podczas wymiany anteny lub naprawy zwrócić uwagę na stan okablowania. Jeśli kabel jest stary, twardy, lub jego izolacja zmieniła kolor na brązowy pod wpływem promieniowania UV, należy go bezwzględnie wymienić. W przeciwnym razie nawet najdroższa antena i najlepszy konwerter nie zapewnią stabilnego obrazu na telewizorze, co będzie szczególnie odczuwalne przy odbiorze kanałów w wysokiej rozdzielczości oferowanych przez .

Satelita kontra internet – dlaczego warto trzymać się nieba

W dobie powszechnego dostępu do internetu wielu użytkowników zastanawia się nad rezygnacją z tradycyjnej talerzowej anteny na rzecz dekoderów typu OTT, które odbierają sygnał wyłącznie przez sieć. To rozwiązanie wydaje się wygodne, ale ma swoje ukryte haczyki. Przede wszystkim, jakość sygnału w streamingu jest zależna od przepustowości łącza, które w godzinach szczytu może być przeciążone. Gdy cała Twoja rodzina, a sąsiad za ścianą, jednocześnie pobierają pliki i oglądają filmy w 4K, łącze zaczyna się dławić. Sygnał satelitarny jest niezależny od obciążenia sieci lokalnej. Jest to transmisja typu unicast w przypadku internetu i broadcast w przypadku satelity – satelita nie baczy na to, ile osób w danej chwili patrzy w telewizor, nadal wysyła ten sam potężny strumień danych. Dla fanów sportu i filmowych produkcji wysokiej jakości oznacza to brak efektu „buforowania” w kluczowych momentach. Mimo dostępności opcji takich jak czy , to właśnie satelita pozostaje gwarantem najwyższej, niekompresowanej jakości obrazu i dźwięku. Transmisje 4K przez satelitę oferują wyższy bitrate (przepustowość danych) niż te przesyłane przez internet, co przekłada się na mniej widoczne artefakty kompresji i płynniejsze ruchy kamery. Dlatego inwestycja w solidną antenę satelitarną to inwestycja w spokój ducha i pewność, że podczas finału mistrzostw świata obraz nie zamieni się w kostkę pikseli z powodu przeciążenia łącza u operatora.

Konwertery – serce układu, które musi bić regularnie

Konwerter, czyli ta mała „puszka” na środku talerza, to miejsce, gdzie sygnał radiowy jest tłumaczony na niższą częstotliwość, którą kabel może przenieść do telewizora. To tutaj następuje pierwsze wzmocnienie sygnału i tu też pojawiają się pierwsze szumy elektroniczne. Wartość szumu konwertera, wyrażana w decybelach, mówi nam o jego jakości. Im niższa wartość, tym lepiej. Standardowe, tanie konwertery mają szum na poziomie 0,3 dB, podczas gdy modele premium, takie jak Inverto Black Ultra czy Quad z serii Hi-Performance, oferują szum na poziomie 0,1 dB. Różnica wydaje się niewielka, ale w świecie sygnałów radiowych jest to przepaść. Lepszy konwerter pozwoli na odebranie sygnału słabszego o kilkanaście procent, co może decydować o stabilności odbioru podczas ulewy. Warto też zwrócić uwagę na materiał, z którego wykonane są elementy wewnątrz konwertera. Tanie modele korzystają z dielektryków, które tracą swoje właściwości przy ekstremalnych temperaturach, co latem może powodować przegrzewanie się układu i spadek parametrów. Dobry instalator, do którego dzwonimy po pomoc, na przykład do , zawsze zaleci wymianę starego konwertera na nowy, wyższej klasy model, zwłaszcza jeśli planujemy modernizację instalacji do odbioru kanałów 4K.

Ustawianie anteny – sztuka precyzji, a nie magia

Samo przykręcenie anteny do kominówki czy balustrady balkonowej to dopiero początek. Prawdziwym testem umiejętności instalatora jest precyzyjne wypoziomowanie talerza i ustawienie jego kątów: azymutu i elewacji. Dla Warszawy i okolic, gdzie większość naszych instalacji ma miejsce, parametry te są dość sztywne – azymut wynosi około 190 stopni, a elewacja około 30 stopni. Jednak nawet odchylenie o jeden stopień od tych wartości może sprawić, że antena będzie „patrzyła” w przestrzeń kosmiczną zamiast na satelitę. To tak, jakbyś celował z karabinu na celownik oddalony o kilometr – najmniejsze drgnięcie ręki spowoduje spudłowanie. Dlatego nie zalecamy samodzielnego ustawiania anteny na podstawie kompasu z telefonu czy intuicji. Profesjonalista używa do tego celu specjalistycznego miernika, który pokazuje spektrum sygnału w czasie rzeczywistym, co pozwala na „wskoczenie” na szczyt krzywej sygnałowej. Tylko tak można mieć pewność, że wykorzystaliśmy w pełni potencjał naszej talerzowej anteny. Warto pamiętać, że u sprawdzonego firmy to nie tylko kupno sprzętu, ale przede wszystkim kupno profesjonalnej usługi wdrożeniowej, która oszczędzi nam lat frustracji z kiepskim obrazem.

Rozpraszanie sygnału – pułapki multiroomu

Wielu użytkowników chce mieć telewizję w kilku pokojach i decyduje się na rozgałęźniki, by zasilić sygnałem kilka dekoderów jednocześnie. To logiczne rozwiązanie, ale niesie ze sobą poważne konsekwencje techniczne. Każde rozgałęzienie sygnału, czyli podział go na dwie lub więcej ścieżek, powoduje spadek jego poziomu. Teoretycznie, rozgałęźnik dwudrożny powinien obniżyć poziom sygnału o 3 dB, czyli o połowę mocy. W praktyce, z powodu niedopasowań impedancyjnych i jakości samego urządzenia, straty mogą być większe. Jeśli nasza instalacja była na granicy stabilności, podłączenie drugiego telewizora w ramach może sprawić, że obraz zacznie siec na obu odbiornikach. Rozwiązaniem tego problemu jest stosowanie aktywnych rozgałęźników, które posiadają wbudowany wzmacniacz, kompensujący straty podziału, lub montaż konwertera typu Quad (czterowyjściowego) lub Octo (ośmiowyjściowego), który posiada niezależne wyjścia dla każdego z dekoderów. Wtedy straty są znacznie mniejsze, a każdy tuner ma własny, niepodzielony strumień danych. Jest to nieco droższe rozwiązanie, ale zapewnia znacznie większą stabilność systemu i niezależność odbiorników od siebie.

Bezpieczeństwo na dachu – nie warto ryzykować zdrowia

Przed podjęciem jakiejkolwiek próby samodzielnego pomiaru czy naprawy anteny, musimy powiedzieć głośno i wyraźnie o bezpieczeństwie. Praca na wysokości, czy to na dachu, czy na balkonie na czwartym piętrze, to ryzyko, którego nie należy bagatelizować. Każdy rok przynosi smutne statystyki osób, które spadły z drabin lub z dachów podczas prób naprawy instalacji antenowej. Używanie podręcznych drabin, wchodzenie na mokre dachówki czy prace przy silnym wietrze to proszenie się o nieszczęście. Profesjonalne firmy dysponująają odpowiednim sprzętem do pracy na wysokości, takim jak zjeżdżalnie linowe, szelki bezpieczeństwa i stabilne rusztowania. Ponadto, praca przy instalacji satelitarnej naraża nas na działanie prądu elektrycznego, ponieważ złącze F w kablu jest pod napięciem stałym (zazwyczaj 13V lub 18V), które zasila konwerter. Krótkie spięcie lub uszkodzenie izolacji może być niebezpieczne, a w skrajnych przypadkach grozić porażeniem. Dlatego, gdy zauważysz pierwsze problemy z sygnałem, zamiast wchodzić na dach, lepiej zadzwoń do specjalistów. czy inni lokalni instalatorzy mają doświadczenie i narzędzia, by wykonać tę pracę szybko i, co najważniejsze, bezpiecznie.

Koszty usługi i sprzęt – na co się przygotować

Zanim zdecydujemy się na wezwanie fachowca, warto mieć świadomość z jakimi kosztami możemy się spotkać. Ceny usług instalacyjnych w Polsce zależą od regionu i skomplikowania zadania, ale możemy przyjąć pewne widełki cenowe. Standardowy serwis polegający na ustawieniu anteny i wymianie konwertera to koszt od 150 zł do 300 zł. Jeśli wymagana jest wymiana całego okablowania w budynku, cena może wzrosnąć nawet do 500 zł lub więcej, w zależności od długości tras i trudności wykonania (np. kucie ścian, prowadzenie kabli w rurkach). Sama antena offsetowa o średnicy 80 cm marki Telmor czy Corab to wydatek rzędu 80-120 zł. Do tego dochodzi konwerter (40-100 zł), złącza F (złotówka za sztukę) i kabel (Triset-113 to koszt około 3-4 zł za metr). Jeśli planujemy zakup nowego dekodera, np. , musimy liczyć się z wydatkiem kilkuset złotych, ale często operatorzy oferują atrakcyjne promocje przy podpisaniu umowy abonamentowej na . Warto porównać oferty różnych dostawców, bowiem czasami opłaca się zmienić operatora, jeśli oferuje on darmowy montaż przy przedłużeniu kontraktu.

Diagnostyka krok po kroku – co sprawdza fachowiec

Gdy instalator przyjeżdża na miejsce, nie zaczyna od kręcenia anteną na oślep. Proces diagnostyczny jest usystematyzowany i zaczyna się od sprawdzenia stanu technicznego wszystkich elementów łańcucha sygnałowego. Po pierwsze, sprawdza się stan wizualny anteny, konwertera i kabla przy wyjściu z anteny. Czy izolacja nie jest popękana? Czy podłączniki nie są skorodowane? Zielony nalot na miedzi to sygnał, że woda dostała się do środka i kabel do wymiany. Następnie, instalator podłącza miernik bezpośrednio przy antenie. Jeśli tam sygnał jest idealny, a przy dekoderzie słaby – winny jest kabel w ścianie. Jeśli przy antenie sygnał jest słaby – problem leży w ustawieniu talerza lub w samym konwerterze. Taka metoda „zawężania kręgu podejrzanych” pozwala na precyzyjne znalezienie usterki bez zbędnego majsterkowania. Czasem problemem może okazać się... sam dekoder. Awaria złącza wejściowego, gdzie wchodzi kabel, jest stosunkowo częsta. Stylówka może się poluzować lub wykręcić, co powoduje okresowy brak kontaktu. W takich przypadkach czy innych platform będą niedostępne, mimo że antena jest ustawiona idealnie. Wymiana dekodera lub naprawa gniazda rozwiązuje problem w minutę.

Przyszłość telewizji satelitarnej i 4K

Obecnie trend w telewizji wyraźnie zmierza w stronę rozdzielczości 4K i jeszcze wyższych. Transmisja w Ultra HD wymaga znacznie większego pasma i lepszych parametrów sygnału niż stare transmisje SD. Oznacza to, że instalacje, które „jakoś działały” dla standardowych kanałów, mogą okazać się bezużyteczne przy odbiorze czy kanałów 4K. Modulacja używana do transmisji 4K jest często bardziej skomplikowana i bardziej wrażliwa na wszelkie nieczystości sygnału. Dlatego inwestycja w wysokiej klasy okablowanie i antenę to inwestycja w przyszłość. Nawet jeśli dziś nie masz telewizora 4K, za dwa lub trzy lata będzie to standard, a wymiana całej instalacji w domu będzie znacznie trudniejsza i droższa niż zrobienie tego od razu, przy okazji modernizacji. Warto też pamiętać, że poza płatnymi kanałami, z dobrej anteny można odbierać także , tzw. FTA (Free-To-Air), które nadają z tego samego satelity Hotbird. Są to często kanały tematyczne, informacyjne czy muzyczne, które mogą być ciekawym uzupełnieniem oferty abonamentowej.

Kiedy warto zdecydować się na wizytę serwisanta

Jeśli zauważasz, że obraz zacina się regularnie o tej samej porze dnia, może to świadczyć o zmianie kąta padania promieni słonecznych na antenę, co powoduje odkształcenie elementów konstrukcyjnych. Jeśli kanały znikają pojawiają się ponownie bez twojej ingerencji, przyczyną może być luźne połączenie somewhere w środku instalacji. Jeśli po ulewie sygnał znika na kilka godzin, to znak, że woda dostała się do konwertera lub do kabla. W takich sytuacjach samodzielna naprawa rzadko przynosi trwałe efekty. Fachowcy z serwisu posiadają narzędzia diagnostyczne, które pozwolą im zlokalizować usterkę z dokładnością do centymetra. Ponadto, posiadają dostęp do części zamiennych, których nie kupisz w zwykłym sklepie elektronicznym, a które są potrzebne do naprawy specjalistycznych elementów, takich jak moduły konwerterów dla wielu satelitów (monobloki). Często też, w ramach wizyty serwisowej, instalator może zaproponować optymalizację całej instalacji, np. wymianę starej anteny offsetowej na nowszą, o większym zysku, co zabezpieczy nas przed utratą sygnału w przyszłości.

Podsumowując praktykę

Prawidłowy pomiar sygnału to nie jest zadanie dla amatora z prostym miernikiem za 20 zł. To złożona procedura wymagająca wiedzy o parametrach takich jak MER, BER, C/N czy tłumieniu kabla. To umiejętność odróżnienia błędu wynikającego z pogody od tego wynikającego z wadliwego złącza. To w końcu doświadczenie w doborze odpowiednich komponentów, które będą ze sobą współpracować przez lata. Dlatego, jeśli zależy Ci na bezproblemowym oglądaniu telewizji, nie ufaj tylko paskom w menu dekodera. Zaufaj profesjonalistom, którzy potrafią zmierzyć sygnał tak, jak należy – w miejscu jego dotarcia do anteny, a nie po przetworzeniu przez układy elektroniczne w Twoim salonie. Tylko takie podejście gwarantuje, że Twoja ulubione czy inne kanały będą dostępne zawsze, gdy ich potrzebujesz, w najlepszej możliwej jakości. Inwestycja w profesjonalny serwis i dobrej jakości sprzęt to inwestycja w Twój spokój i komfort rozrywki, która w dzisiejszych czasach jest na wagę złota.






Дре, Снуп, Еминем, Мери, Кендрик и Фифти заедно на Супербоула

Tози сайт използва "Бисквитки". Научи повече Приемам

Моля, запознайте се с нашите Общи условия и Политика за поверителност