Przeprowadzka do nowego mieszkania w bloku to zawsze sporo organizacji. Meble, kartony, podłączenie mediów. I gdzieś między wyborem koloru ścian a szukaniem najlepszej pizzerii w okolicy pojawia się pytanie: jak tu właściwie oglądać telewizję satelitarną? Bo przecież na dachu żadnej anteny nie widać, a deweloper wspomniał coś o instalacji zbiorczej. Spokojnie. Wyjaśnimy, jak działa odbiór programów telewizji satelitarnej z anteny zbiorczej, co trzeba kupić, czego unikać i kiedy lepiej zadzwonić po fachowca zamiast kombinować na własną rękę.
W nowych budynkach wielorodzinnych obowiązują przepisy, które zobowiązują deweloperów do wykonania instalacji umożliwiającej odbiór cyfrowej telewizji naziemnej DVB-T2 oraz satelitarnej DVB-S2. W praktyce oznacza to, że na dachu bloku powinna znajdować się jedna wspólna antena satelitarna (albo dwie, jeśli przewidziano odbiór z kilku pozycji orbitalnych), a do każdego mieszkania powinny być doprowadzone odpowiednie kable. Taka instalacja zbiorcza eliminuje problem dziesiątek indywidualnych talerzy na balkonach i elewacjach, co cieszy zarówno architektów, jak i zarządców nieruchomości.
Jak wygląda instalacja zbiorcza od środka
Zacznijmy od tego, co siedzi na dachu. Antena zbiorcza to zazwyczaj czasza offsetowa o średnicy od 90 do 120 cm, zamontowana na solidnym maszcie lub uchwycie ściennym. Na ramieniu anteny znajduje się konwerter LNB, ale nie taki zwykły jak przy instalacji domowej. W systemach zbiorczych stosuje się tak zwane multiswiche (przełączniki wielowyjściowe) lub konwertery typu Quatro, które rozdzielają sygnał na 4 zakresy częstotliwości. Producenci tacy jak Televes, Telmor, Corab czy Technisat oferują multiswiche w różnych konfiguracjach, od 5/8 (5 wejść, 8 wyjść) po rozbudowane kaskady obsługujące kilkadziesiąt mieszkań. Ceny samych multiswitchy zaczynają się od około 150 zł za podstawowe modele z 8 wyjściami, a kończą na ponad 1000 zł za jednostki na 32 wyjścia lub więcej.
Do każdego gniazda abonenta prowadzi osobny kabel koncentryczny o impedancji 75 omów. Bardzo istotna jest jakość tego kabla. Powinien to być przewód z pełną miedzianą żyłą wewnętrzną i miedzianym oplotem, na przykład kabel klasy Triset-113 lub równoważny o tłumienności nie większej niż 18 dB na 100 metrów przy częstotliwości 1000 MHz. Tańsze kable ze stalową żyłą pokrytą miedzią (CCS) mogą powodować problemy z jakością sygnału, zwłaszcza na dłuższych odcinkach. W sklepach takich jak Dipol, Satserwis czy Delta Poznań znajdziecie szpule kabli renomowanych producentów w cenach od około 2 do 4 zł za metr bieżący, w zależności od klasy.
Co trzeba mieć w mieszkaniu, żeby oglądać Polsat Box lub Canal+
Załóżmy, że instalacja zbiorcza w waszym bloku jest sprawna i prawidłowo skonfigurowana. To już połowa sukcesu. Teraz potrzebujecie dwóch rzeczy: dekodera (lub modułu CAM CI+) oraz aktywnej karty abonenta. W przypadku Polsat Box macie do wyboru kilka modeli dekoderów. Flagowy Polsat Box 4K obsługuje rozdzielczość Ultra HD i umożliwia podłączenie do internetu, dzięki czemu możecie korzystać z serwisów streamingowych bezpośrednio z tego urządzenia. Tańszą alternatywą jest Polsat Box 4K Lite, który również oferuje obraz w rozdzielczości 4K, ale w nieco uproszczonej formie. Dla osób ceniących sobie dobrą jakość dźwięku interesującą propozycją będzie Soundbox 4K z wbudowanym soundbarem. Natomiast do odbioru w standardowej rozdzielczości wystarczy dekoder Polsat Box HD.
Po stronie Canal+ sytuacja wygląda podobnie. Topowy Ultrabox+ 4K to dekoder z obsługą Ultra HD, nagrywaniem programów i dostępem do aplikacji internetowych. Jeśli chcecie podłączyć 2 telewizory do jednego abonamentu, warto rozważyć zestaw Dualbox+ 4K, który zawiera dekoder główny i dodatkowy moduł. Dla tych, którzy szukają odbioru w wysokiej rozdzielczości bez potrzeby 4K, dostępne są modele Canal+ HD. Ceny dekoderów satelitarnych u obu operatorów zależą od wybranego pakietu i formy umowy. Często dekoder jest udostępniany za symboliczną złotówkę przy podpisaniu umowy na określony czas, choć można też kupić sprzęt na własność, co kosztuje od około 200 do 600 zł w zależności od modelu.
Moduły CAM CI+ jako alternatywa dla dekodera
Jeśli macie stosunkowo nowy telewizor z wbudowanym tunerem satelitarnym DVB-S2 i slotem CI+, możecie całkowicie zrezygnować z osobnego dekodera. Wystarczy włożyć do telewizora moduł CAM CI+ z kartą abonenta. Polsat Box oferuje swój Moduł CAM CI+, a Canal+ udostępnia Moduł CAM ECP. To eleganckie rozwiązanie, bo nie potrzebujecie dodatkowego pilota ani kolejnego urządzenia pod telewizorem. Należy jednak sprawdzić, czy wasz model telewizora znajduje się na liście zgodnych urządzeń, bo nie wszystkie odbiorniki poprawnie współpracują z modułami CAM. Listy kompatybilnych telewizorów znajdziecie na stronach obu operatorów.
Jeden ważny szczegół, o którym warto wiedzieć: moduły CAM CI+ nie obsługują wszystkich funkcji dostępnych w dekoderach. Zazwyczaj nie macie możliwości nagrywania programów ani korzystania z interaktywnych usług operatora. Jeśli oglądacie telewizję raczej na żywo i nie potrzebujecie dodatkowych bajerów, moduł CAM będzie wystarczający i pozwoli zaoszczędzić miejsce oraz pieniądze.
Jak wybrać odpowiedni pakiet programów
Tu zaczyna się właściwa zabawa, bo oferty potrafią przyprawić o zawrót głowy. Pakiety programowe Polsat Box zaczynają się od podstawowej oferty z kilkudziesięcioma kanałami, a kończą na rozbudowanych zestawach ze sportem, filmami i kanałami dokumentalnymi w jakości 4K. Miesięczne koszty wahają się od kilkunastu do ponad 100 zł, zależnie od wybranego wariantu. Podobnie pakiety programowe Canal+ oferują kilka poziomów, od podstawowego z dostępem do kanałów informacyjnych i rozrywkowych, po pełne zestawy z premierami kinowymi i transmisjami sportowymi w Canal+ 4K.
Na satelicie Hotbird, z którego nadają oba podmioty, znajdziecie też kanały telewizyjne bez opłat, czyli programy FTA (Free To Air). To m.in. polskie kanały publiczne, kilka kanałów religijnych i sporo zagranicznych stacji. Jeśli oprócz Hotbirda wasza instalacja zbiorcza pozwala na odbiór z satelity Astra (pozycja 19,2 stopnia na wschód), zyskujecie dostęp do kilkudziesięciu niekodowanych kanałów niemieckich oraz kilkunastu francuskich. Na Astrze nadaje też po polsku TV Trwam i Radio Maryja. Odbiór z dwóch satelitów wymaga jednak odpowiednio skonfigurowanego multiswitcha i drugiego konwertera LNB, więc warto upewnić się u zarządcy budynku, czy instalacja to umożliwia.
Multiroom, czyli telewizja na kilku odbiornikach jednocześnie
W większych mieszkaniach i domach często pojawia się potrzeba oglądania różnych programów na różnych telewizorach. Zarówno Polsat Box, jak i Canal+ oferują usługę multiroom na kilka telewizorów, która pozwala podłączyć do jednego abonamentu dodatkowe dekodery lub moduły CAM. W praktyce oznacza to, że w salonie możecie oglądać mecz, a w sypialni ktoś inny spokojnie obejrzy film, i to z jednej wspólnej karty abonenta. Usługa wiąże się z niewielką opłatą miesięczną, zwykle od 10 do 20 zł za dodatkowy punkt. W instalacji zbiorczej istotne jest to, że każdy odbiornik multiroom potrzebuje osobnego wyjścia z multiswitcha, a więc osobnego kabla prowadzącego do gniazda w mieszkaniu. Jeśli deweloper poprowadził do waszego lokalu tylko jeden kabel satelitarny, podłączenie drugiego telewizora w systemie multiroom będzie wymagało dociągnięcia kolejnego przewodu lub zastosowania rozwiązania bezprzewodowego, co bywa kłopotliwe.
Potencjalne problemy z instalacją zbiorczą i jak sobie z nimi radzić
Teoretycznie wszystko powinno działać od ręki. Praktyka bywa jednak mniej różowa. Najczęstsze problemy, z jakimi spotykają się mieszkańcy bloków korzystający z anteny zbiorczej, to:
- Słaby sygnał na wyższych piętrach lub w mieszkaniach najbardziej oddalonych od multiswitcha. Rozwiązaniem jest sprawdzenie poziomu sygnału miernikiem (parametr MER, czyli miara jakości sygnału, powinien wynosić co najmniej 8 dB dla stabilnego odbioru DVB-S2) i ewentualne zastosowanie wzmacniacza liniowego.
- Uszkodzone lub źle zamontowane złącza F na kablach. Krzywo nakręcone złącze potrafi obniżyć jakość sygnału bardziej niż 20 metrów dodatkowego kabla. Warto zainwestować w porządne złącza kompresyjne zamiast tanich nakręcanych.
- Nieaktualne ustawienia multiswitcha po zmianie parametrów nadawania przez operatora satelitarnego. Satelity od czasu do czasu zmieniają częstotliwości transponderów, a multiswitch musi być skonfigurowany tak, aby przepuszczał cały zakres częstotliwości.
- Korozja elementów na dachu, zwłaszcza konwertera LNB i złączy, po kilku sezonach ekspozycji na deszcz, mróz i słońce. Regularna kontrola stanu anteny i wymiana zużytych elementów to obowiązek zarządcy budynku, ale w praktyce warto samemu sygnalizować problemy.
Jeśli nie macie doświadczenia w diagnostyce instalacji satelitarnych, najrozsądniej jest skontaktować się z fachowcem. serwis techniczny Polsat Box oferuje wizyty instalatorów, którzy sprawdzą stan odbioru i w razie potrzeby naprawią usterki. Koszt takiej wizyty to zazwyczaj od 100 do 250 zł, zależnie od regionu i zakresu prac. Analogicznie serwis techniczny Canal+ dysponuje siecią autoryzowanych instalatorów. Możecie też skorzystać z usług niezależnych antenistów, których stawki za regulację anteny zbiorczej zaczynają się od około 150 zł, a za bardziej skomplikowane naprawy mogą sięgać 500 zł lub więcej.
Dlaczego telewizja satelitarna wciąż wygrywa ze streamingiem
W czasach, gdy platformy streamingowe rosną jak grzyby po deszczu, można zastanawiać się, czy satelita ma jeszcze sens. Ma, i to całkiem sporo. Po pierwsze, sygnał satelitarny nie zależy od przepustowości waszego łącza internetowego. Podczas gdy sąsiad ściąga pliki i dzieci grają online, obraz na waszym telewizorze pozostaje stabilny i w pełnej jakości. Po drugie, montaż anteny satelitarnej (w przypadku instalacji zbiorczej już wykonany przez dewelopera) to jednorazowy wydatek, a nie comiesięczna opłata za coraz droższy internet o coraz bardziej ograniczonej przepustowości w godzinach szczytu. Po trzecie, oferta kanałów sportowych na żywo w telewizji satelitarnej jest znacznie szersza niż w serwisach internetowych, gdzie prawa do transmisji bywają podzielone między kilka platform. Wreszcie, telewizja satelitarna działa nawet tam, gdzie internet jest wolny lub niestabilny, co dotyczy sporej części mniejszych miejscowości.
Oczywiście streaming ma swoje zalety, przede wszystkim dostęp do obszernych bibliotek filmów i seriali na żądanie. Dlatego najrozsądniejszym podejściem jest połączenie obu rozwiązań. Nowoczesne dekodery satelitarne, takie jak wspomniane Polsat Box 4K czy Ultrabox+ 4K od Canal+, mają wbudowany dostęp do internetu i obsługują popularne aplikacje streamingowe. W ten sposób z jednego urządzenia możecie korzystać zarówno z tradycyjnej telewizji satelitarnej, jak i z platform VOD.
Telewizja przez internet jako uzupełnienie satelity
Zarówno Polsat Box, jak i Canal+ oferują dostęp do swoich programów przez internet. Usługa Polsat Box przez internet pozwala oglądać kanały telewizyjne na smartfonie, tablecie lub komputerze, co przydaje się w podróży lub gdy ktoś inny okupuje telewizor w salonie. Dekoder OTT Evobox Stream umożliwia oglądanie oferty Polsat Box wyłącznie przez internet, bez anteny satelitarnej. Z kolei Canal+ przez internet działa na podobnej zasadzie i jest dostępny m.in. przez dekoder Canal+ BOX+.
Canal+ rozwija też swoją ofertę internetową i mobilną, oferując pakiety z dostępem do internetu bezprzewodowego oraz telefonii komórkowej w sieci 5G. To ciekawe połączenie, bo w jednej umowie możecie mieć telewizję satelitarną, internet mobilny i telefon. Ceny takich zestawów zaczynają się od kilkudziesięciu złotych miesięcznie, a szczegóły warto sprawdzić bezpośrednio u operatora, bo oferta zmienia się dość dynamicznie.
Na co zwrócić uwagę przy zamawianiu usługi w bloku z anteną zbiorczą
Zanim podpiszecie umowę z Polsat Box lub Canal+, sprawdźcie kilka rzeczy. Po pierwsze, upewnijcie się u administracji budynku, że instalacja zbiorcza obsługuje satelitę Hotbird na pozycji 13 stopni na wschód. To właśnie stamtąd nadają oba podmioty. Po drugie, sprawdźcie, ile kabli satelitarnych zostało doprowadzonych do waszego mieszkania. Jeden kabel oznacza jeden punkt odbioru. Przy zamówieniu anteny satelitarnej w ramach usługi, operator zazwyczaj wysyła instalatora, który zweryfikuje stan instalacji i podłączy dekoder. Ta wizyta jest często wliczona w cenę aktywacji.
Kolejna sprawa to wybór między umową na czas określony a ofertą na kartę (prepaid). Umowa zobowiązuje was na 12 lub 24 miesiące, ale daje niższą cenę i często dekoder za symboliczną kwotę. Prepaid to większa swoboda, bo płacicie z góry za wybrany okres i możecie w każdej chwili zrezygnować, jednak koszt miesięczny jest wyższy. W obu przypadkach warto negocjować. Operatorzy satelitarni, zwłaszcza przy przedłużaniu umów, potrafią zaproponować dodatkowe rabaty, darmowe miesiące lub rozszerzenie pakietu bez dopłaty.
Kiedy warto zamontować własną antenę zamiast korzystać ze zbiorczej
Instalacja zbiorcza to wygoda, ale nie zawsze jest idealna. Zdarza się, że zarządca budynku nie dba o jej stan, multiswitch jest przestarzały lub uszkodzony, a naprawy ciągną się tygodniami. Jeśli macie balkon skierowany mniej więcej na południe (w okolicach Warszawy azymut anteny na Hotbirda to około 190 stopni, a elewacja około 30 stopni), możecie rozważyć montaż własnej, niewielkiej anteny o średnicy 60 do 80 cm. Wystarczy standardowy konwerter LNB Single (dla jednego odbiornika) lub Twin (dla dwóch), kabel koncentryczny i kilka złączy F. Koszt takiego zestawu to od około 100 do 300 zł w zależności od jakości komponentów. Pamiętajcie jednak, że montaż anteny na elewacji lub balkonie wymaga zgody wspólnoty mieszkaniowej lub spółdzielni, a w niektórych budynkach jest to wprost zabronione regulaminem.
Samodzielne ustawianie anteny satelitarnej nie jest szczególnie trudne, ale wymaga cierpliwości i najlepiej miernika sygnału satelitarnego. Bez miernika zdani jesteście na wskaźnik poziomu sygnału w dekoderze, co działa, ale jest znacznie wolniejsze i mniej precyzyjne. Profesjonalni anteniarze dysponują miernikami, które pokazują nie tylko siłę sygnału, ale też jego jakość (wspomniany wcześniej parametr MER oraz BER, czyli współczynnik błędów bitowych). Jeśli nie czujecie się pewnie w ustawianiu anteny, lepiej zlecić to specjaliście. Koszt montażu i ustawienia pojedynczej anteny satelitarnej to zazwyczaj od 150 do 350 zł razem z dojazdem.
Sprzęt antenowy, na który warto zwrócić uwagę
Rynek anten satelitarnych i akcesoriów jest dość szeroki. Wśród popularnych producentów anten offsetowych znajdziecie marki takie jak Corab (polski producent z długą tradycją), Technisat, Televes czy Famaval. Anteny o średnicy 80 cm to dobry kompromis między wielkością a jakością odbioru w polskich warunkach. W sklepach internetowych takich jak Dipol, Satserwis, Eltrox czy DVBsklep ceny anten 80 cm wahają się od około 60 do 200 zł, zależnie od materiału (stal, aluminium) i producenta.
Konwertery LNB to element, na którym nie warto oszczędzać. Tanie konwertery mają wyższy poziom szumów, co przy dłuższych kablach może obniżyć jakość odbioru. Dobre konwertery LNB o niskim poziomie szumów (poniżej 0,3 dB) znajdziecie w ofercie Inverto, GT-SAT, Technisat lub Televes. Ich ceny zaczynają się od około 20 zł za wersję Single, a za Quatro (do multiswitchy) zapłacicie od 40 do 100 zł. Przy instalacjach zbiorczych stosuje się konwertery Quatro w połączeniu z multiswitchami, przy czym warto wybierać multiswitche z aktywnym torem telewizji naziemnej, co pozwala jednocześnie rozprowadzać sygnał DVB-T2 z anteny naziemnej zamontowanej na tym samym maszcie.
Nie zapominajcie też o drobiazgach, które potrafią zepsuć nawet najlepszą instalację. Złącza F powinny być kompresyjne (nakładane specjalnymi szczypcami), a nie nakręcane palcami. Kable powinny być prowadzone łagodnymi łukami, bez ostrych zagięć, które deformują żyłę wewnętrzną. Każde połączenie powinno być zabezpieczone przed wilgocią taśmą samowulkanizującą lub dedykowanymi osłonkami przeciwdeszczowymi. To detale, ale w instalacji antenowej detale decydują o tym, czy obraz jest stabilny przez lata, czy zaczyna się sypać po pierwszej poważnej ulewie.
Na sam koniec warto wspomnieć o jednej rzeczy, o której rzadko się mówi. Instalacja zbiorcza w bloku to wspólne dobro wszystkich mieszkańców, podobnie jak klatka schodowa czy winda. Jeśli zauważycie, że sygnał się pogarsza, nie czekajcie, aż problem dotknie wszystkich. Zgłoście to administracji i domagajcie się przeglądu. Regularna konserwacja anteny zbiorczej, najlepiej raz w roku przed sezonem jesienno-zimowym, to inwestycja rzędu kilkuset złotych, która oszczędza nerwy i pieniądze dziesiątkom rodzin w budynku. A jeśli potrzebujecie pomocy w doborze sprzętu, konfiguracji dekodera lub ustawieniu anteny, zarówno serwis techniczny Polsat Box, jak i sieć autoryzowanych instalatorów Canal+ są do waszej dyspozycji.
65 Коментара